VeloTydzień Ekonomiczny 17 listopada 2025 r.

17.11.2025

Logo VeloBanku i nagłówek VeloTydzień Ekonomiczny

NAJWAŻNIEJSZE W TYM TYGODNIU

ZAGRANICA:

Na rynkach globalnych miniony tydzień upłynął pod znakiem spadku wiary w grudniową obniżkę stóp procentowych w USA, co wywołało kolejną falę wyprzedaży ryzykownych aktywów i spadki na głównych giełdach, choć rentowności obligacji pozostały stabilne. Najważniejsze wydarzenia tego tygodnia będą koncentrować się wokół USA, gdzie w czwartek opublikowany zostanie opóźniony przez shutdown raport z rynku pracy za wrzesień, a rynki czekać będą również na minutes FOMC oraz szereg danych koniunkturalnych, w tym PMI i wskaźniki nastrojów konsumenckich. W Europie uwaga skupi się na wstępnych listopadowych odczytach PMI, które mogą pokazać lekkie odbicie w przetwórstwie przy pogorszeniu w usługach, a także na finalnym odczycie inflacji w strefie euro potwierdzającym jej stopniowe wyhamowanie. Możliwe jest również opublikowanie nowych prognoz gospodarczych Komisji Europejskiej.

POLSKA:

Koniec ubiegłego tygodnia przyniósł wyraźne pogorszenie nastrojów na globalnych rynkach, jednak krajowe aktywa pozostały relatywnie stabilne. Zgodne z oczekiwaniami dane o inflacji nie wywołały reakcji rynkowej, złoty utrzymał wartość wobec dolara i lekko zyskał względem euro, a rentowności SPW pozostały bez większych zmian. W nadchodzących dniach kalendarium krajowe jest ubogie: dziś poznamy inflację bazową, która prawdopodobnie spadła do 3,0% r/r, sygnalizując dalsze wygaszanie presji cenowej. W czwartek opublikowane zostaną dane o nastrojach konsumenckich GUS, po niespodziewanym pogorszeniu w październiku, a w piątek – wskaźniki koniunktury gospodarczej. W regionie najważniejsze będzie posiedzenie MNB, gdzie oczekiwana jest stabilizacja stóp na poziomie 6,50%, przy jastrzębim tonie ze względu na słabnący wzrost, wysoką inflację i podniesiony przez rząd deficyt.

RAMY WPROWADZENIA CYFROWEJ WALUTY

Coraz więcej banków centralnych analizuje możliwość wprowadzenia własnej cyfrowej waluty, a dyskusja o jej konsekwencjach szybko nabiera tempa. Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował właśnie raport „The Impact of Central Bank Digital Currency on Payments Competition”, w którym bada, jak cyfrowa waluta banku centralnego (CBDC) może zmienić układ sił na rynku płatności. Dla Polski, kraju o jednym z najdynamiczniej rozwijających się ekosystemów płatności w Europie, z dominacją kart, ekspansją Blika i rosnącą rolą fintechów, zrozumienie tych mechanizmów ma kluczowe znaczenie dla kształtowania przyszłej architektury płatniczej.

Potencjał konkurencyjny CBDC zależy od struktury rynku. Ekonomiści MFW wyraźnie wskazują, że korzyści konkurencyjne z wprowadzenia CBDC nie są uniwersalne, lecz silnie zależą od istniejącego krajobrazu płatniczego. Największy pozytywny wpływ – oceniany jako wysoki – ma miejsce na rynkach zdominowanych przez nieuregulowane, prywatne platformy płatnicze (jak sieci kartowe), gdzie może on zdyscyplinować ceny (obniżając marże), zwiększyć podatność rynku na wejście nowych podmiotów i poszerzyć dostęp finansowy. W krajach z dobrze funkcjonującymi publicznymi systemami szybkich płatności (FPS), jak Pix w Brazylii czy UPI w Indiach, marginalny dodany wkład CBDC w zwiększanie konkurencji jest oceniany jako niski, ponieważ publiczna alternatywa już istnieje i wywiera presję na prywatne podmioty.

CBDC jako dźwignia konkurencji cenowej i jakościowej. Przez kanał cenowy, CBDC oferująca tanie lub bezpłatne transakcje może wymusić na dominujących prywatnych platformach obniżkę pobieranych opłat, zwłaszcza od sprzedawców. Jednocześnie analitycy ostrzegają ostrzega przed efektem „wąskiego gardła konkurencji” w dwustronnych rynkach, gdzie obniżki opłat dla konsumentów mogą zostać zrekompensowane wzrostem opłat po stronie sprzedawców online. Przez kanał wartości, dobrze zaprojektowana CBDC, oferująca natychmiastowe rozliczenie, zaawansowane bezpieczeństwo, przejrzystość i – co kluczowe – interoperacyjność z istniejącymi systemami, może podnieść poprzeczkę dla jakości usług oferowanych przez prywatne podmioty, zmuszając je do innowacji.

Wzrost podatności rynku na konkurencję i włączenia finansowego. MFW podkreśla, że CBDC może znacząco obniżyć bariery wejścia na rynek dla mniejszych podmiotów, w tym fintechów. Dzięki zapewnieniu otwartej, publicznej infrastruktury, na której firmy mogą budować swoje usługi (np. przez API), CBDC redukuje konieczność ponoszenia ogromnych kosztów własnej infrastruktury, które są domeną dużych graczy. Jednocześnie, przez kanał dostępu finansowego, CBDC z funkcjami takimi jak płatności offline, uproszczona weryfikacja (tzw. „lekkie KYC”) i niskie koszty, może włączyć w system finansowy grupy dotychczas wykluczone, na które nieopłacalne jest targetowanie przez komercyjne, nastawione na zysk platformy.

Kluczowa rola projektowania i interoperacyjności. Sukces CBDC w stymulowaniu konkurencji nie jest automatyczny; jest wprost zależny od jej projektu. MFW wymienia kluczowe „dźwignie projektowe”: model dwuszczeblowy z zachętami dla różnorodnych intermediariuszy, elastyczna struktura opłat (unikająca całkowitego wypierania prywatnych rozwiązań), brak restrykcyjnych limitów transakcyjnych oraz, co najważniejsze, interoperacyjność. Bez możliwości płynnego dokonywania transakcji między użytkownikami CBDC a użytkownikami istniejących systemów (jak Blik, czy karty), CBDC nie zbuduje masy krytycznej, a jej wpływ konkurencyjny będzie znikomy.

Ryzyko wypierania prywatnych innowacji i fragmentacji. Mimo potencjalnych korzyści, raport ostrzega przed ryzykami. Zbyt agresywne wprowadzenie CBDC, np. z zerowymi opłatami dla wszystkich użytkowników, może doprowadzić do wypierania (crowding out) prywatnych platform płatniczych, co w dłuższej perspektywie może zmniejszyć różnorodność i odporność całego systemu płatniczego oraz zahamować prywatne innowacje. Dodatkowo, w krajach, które już mają publiczny system płatności, równoległe wprowadzenie CBDC bez zapewnienia pełnej interoperacyjności grozi fragmentacją ekosystemu płatniczego, osłabiając pozycję publicznych alternatyw wobec prywatnych gigantów.

PODSUMOWANIE

Dla Polski, której rynek płatności jest silnie zdominowany przez prywatne platformy, ale jednocześnie częściowo uregulowany, raport MFW wskazuje kilka kluczowych wniosków dotyczących ewentualnego „e-złotego”. CBDC mogłaby stać się wartościowym uzupełnieniem istniejących rozwiązań, zwiększając konkurencję wobec dominujących sieci kartowych, choć jej wpływ byłby umiarkowany ze względu na obecne regulacje. Największy potencjał tkwiłby w pełnej interoperacyjności z systemem Express Elixir i Blikiem, co pozwoliłoby wykorzystać istniejącą infrastrukturę i silną bazę użytkowników. „E-złoty” zaprojektowany jako otwarta platforma z dostępem API mógłby przyciągnąć fintechy i banki, pobudzając innowacje oraz obniżając bariery wejścia. Ważnym elementem byłoby też wzmocnienie włączenia finansowego dzięki funkcjom offline i uproszczonej weryfikacji, co zwiększyłoby dostępność płatności cyfrowych dla osób wykluczonych. Jednocześnie NBP musiałby ostrożnie zarządzać ryzykiem, aby nie osłabić prywatnych innowacji ani nadmiernie nie skoncentrować rynku wokół jednego rozwiązania. Ostatecznie CBDC nie jest Polsce niezbędne do utrzymania konkurencji, ale stanowi realną szansę na jej wzmocnienie, dywersyfikację rynku i przyspieszenie innowacji, o ile zostanie zaprojektowane w sposób otwarty, proporcjonalny i kompatybilny z istniejącym ekosystemem.