VeloTydzień Ekonomiczny 9 marca 2026 r.

09.03.2026

Logo VeloBanku i nagłówek VeloTydzień Ekonomiczny

NAJWAŻNIEJSZE W TYM TYGODNIU

ZAGRANICA:

W centrum uwagi globalnych rynków finansowych pozostanie w tym tygodniu sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Eskalacja konfliktu wokół Iranu wywołała silny wzrost cen ropy – notowania Brent przekroczyły w poniedziałek poziom 120 USD za baryłkę – co wzmocniło globalny tryb risk-off, wsparło dolara oraz podniosło rentowności obligacji skarbowych na wielu rynkach. Inwestorzy koncentrują się przede wszystkim na ryzyku zakłóceń w transporcie ropy przez cieśninę Ormuz, które mogłyby wymusić ograniczenia produkcji i podtrzymać presję na ceny energii. W takim otoczeniu kluczowe pozostają scenariusze dalszego przebiegu konfliktu – od deeskalacji i powrotu do negocjacji po rozszerzenie działań militarnych – które będą determinować zmienność na rynkach surowców, walut i obligacji. Z punktu widzenia danych makroekonomicznych najważniejszym wydarzeniem tygodnia będzie środowy odczyt inflacji CPI w USA za luty, który pokaże, czy mimo wzrostu cen surowców utrzyma się trend dezinflacyjny.

POLSKA:

Na krajowym rynku miniony tydzień upłynął pod znakiem osłabienia złotego i silnego wzrostu rentowności obligacji skarbowych. Kurs EURPLN wzrósł w okolice 4,27, a USDPLN do 3,68, co było pochodną globalnego umocnienia dolara oraz odpływu kapitału z rynków wschodzących w warunkach podwyższonej awersji do ryzyka. Jednocześnie rentowność 10-letnich SPW wzrosła w pobliże 5,6%, co oznacza skok o ok. 60 pb w skali tygodnia i odzwierciedla zmianę percepcji inwestorów – z traktowania obligacji jako bezpiecznej przystani na koncentrację na proinflacyjnym charakterze szoku surowcowego. W tym tygodniu z krajowych danych poznamy odczyty inflacji CPI za styczeń i luty według nowych wag koszyka COICOP 2018. Choć publikacje te mogą mieć znaczenie dla oceny ścieżki inflacji i polityki pieniężnej po ostatniej obniżce stóp przez RPP, dla krajowych aktywów kluczowy pozostanie rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie i jego wpływ na ceny energii oraz globalny sentyment inwestorów.

JAK WOJNA NA BLISKIM WSCHODZIE WPŁYNIE NA POLSKĄ GOSPODARKĘ?

28 lutego 2026 r. Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły uderzenia na cele w Iranie, w tym na najwyższego przywódcę Ajatollaha Chameneiego. W odwecie Iran zaatakował infrastrukturę energetyczną w kilku państwach Zatoki Perskiej, w tym rafinerię Ras Tanura w Arabii Saudyjskiej oraz instalacje katarskie, co skłoniło QatarEnergy do tymczasowego wstrzymania produkcji LNG. Sytuacja coraz bardziej rozwija się w kierunku podobnym z 2021 roku, gdy szok energetyczny rozpędził inflację i stłumił tempo wzrostu gospodarczego.

Dla Polski i całej Unii Europejskiej kluczowy jest fakt, że przez Cieśninę Ormuz przepływa ok. 20% światowego ropy naftowej drogą morską oraz ok. 20% globalnych dostaw LNG. Zakłócenia tego szlaku przekładają się niemal natychmiast na europejskie ceny energii na rynkach spot oraz w kontraktach terminowych. Polska sprowadza ok. 25–27 mln ton ropy rocznie, w zdecydowanej większości drogą morską (rurociągiem Drużba pokrywa wciąż część potrzeb). Uzależnienie od rynkowych cen LNG wzrosło po 2022 r., gdy FSRU w Świnoujściu i planowany terminal w Gdańsku zastąpiły część dostaw z Rosji. Każdy wzrost spot LNG uderza zatem bezpośrednio w polskie rachunki za energię. Udział paliw w koszyku CPI to ok. 8% bezpośrednio, ponad 20% łącznie z efektami pośrednimi.

Inflacja – główny wektor wstrząsu. Polska wchodzi w ten szok z inflacją CPI na poziomie ok. 2,2%. Bezpośredni efekt wzrostu cen paliw na stacjach benzynowych jest odczuwalny niemal natychmiast. Skutki dla taryf gazowych i rachunków za prąd ujawnią się z opóźnieniem 1–3 miesięcy, zależnie od mechanizmu regulacji i struktury kontraktów. Efekty drugiej rundy – wzrost kosztów produkcji żywności, transportu i usług – tradycyjnie materializują się z opóźnieniem 3–6 miesięcy. W Polsce szczególnie wrażliwy jest sektor rolno-spożywczy (nawozy na bazie gazu) oraz budownictwo (energia i materiały budowlane).

Deprecjacja złotego – dodatkowy wzmacniacz. W warunkach globalnej awersji do ryzyka waluty rynków wschodzących, w tym PLN, podlegają presji deprecjacyjnej. Silniejszy dolar (jako waluta rozliczeniowa surowców energetycznych) dodatkowo podnosi koszt importu energii wyrażony w złotych. Szacujemy, że deprecjacja PLN o 5% (np. z 4,20 do 4,40 EUR/PLN) dodaje ok. 0,3–0,5 pp do inflacji CPI.

Kanały transmisji inflacji. Z tym bezpośrednio powiązana jest inflacja importowana – droższy import surowców energetycznych podnosi poziom cen konsumpcyjnych, zwiększając presję inflacyjną w gospodarce. Konflikt może także oddziaływać poprzez kanał logistyczny, prowadząc do wzrostu kosztów transportu i ubezpieczeń morskich oraz wydłużenia tras handlowych, choć w przypadku Polski skala tego efektu jest umiarkowana. Szczególnie wrażliwe pozostają branże energochłonne, takie jak chemia, metalurgia, ceramika czy część sektora rolno-spożywczego, gdzie wzrost kosztów energii bezpośrednio obniża marże i konkurencyjność.

Popyt zewnętrzny i awersja do ryzyka. Kolejnym kanałem jest popyt zewnętrzny – ewentualne spowolnienie gospodarcze u głównych partnerów handlowych Polski, zwłaszcza w Niemczech i Czechach, mogłoby ograniczyć dynamikę eksportu. Dodatkowo napięcia geopolityczne zwiększają globalną awersję do ryzyka, co może prowadzić do osłabienia złotego oraz wzrostu indeksu dolara, a tym samym podnosić koszty importu. Wreszcie konflikt może oddziaływać poprzez rynki finansowe – wzrost premii za ryzyko dla aktywów rynków wschodzących może przełożyć się na wyższe spready na polskim długu oraz presję spadkową na wyceny akcji.

Nasz bazowy scenariusz na 2026 r. zakładał wzrost PKB w Polsce na poziomie 3,7% r/r oraz inflację CPI w okolicach 2,3%, przy założeniu względnej stabilizacji cen surowców energetycznych i braku trwałych zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw energii. Obecny wzrost cen ropy – która już przekroczyła poziom 100 dolarów za baryłkę – sam w sobie nie musi jeszcze zmieniać trajektorii makroekonomicznej, jeśli okaże się zjawiskiem przejściowym. Kluczowe znaczenie będzie miał jednak czas trwania szoku. Jeżeli podwyższone ceny energii utrzymają się przez dłuższy okres, wpływ na polską gospodarkę stanie się wyraźnie bardziej odczuwalny. W scenariuszu utrzymania się cen ropy w okolicach 110 dolarów za baryłkę i gazu TTF w pobliżu 100 EUR/MWh inflacja w Polsce mogłaby wzrosnąć do około 4,3% w 2026 r., podczas gdy tempo wzrostu PKB obniżyłoby się do około 2,5% r/r. Jeszcze silniejszy i długotrwały szok – np. związany z dalszymi zniszczeniami infrastruktury energetycznej i transportowej w regionie – mógłby podnieść ceny ropy powyżej 150 dolarów za baryłkę oraz gazu powyżej 125 EUR/MWh. W takim scenariuszu inflacja mogłaby przekroczyć 7,5%, a wzrost gospodarczy spowolnić w okolice 1%.

Odpowiedź polityki pieniężnej – RPP w nowej rzeczywistości. Przed eskalacją konfliktu rynek wyceniał możliwość obniżek stóp procentowych NBP w kwietniu 2026 r. Obecny scenariusz zmienia ten obraz diametralnie. Scenariusz bazowy: RPP wstrzymuje się z cięciami stóp do momentu uzyskania pewności co do powrotu inflacji do celu. Szacujemy, że w scenariuszu bazowym stopy pozostaną na poziomie 3,75% przez połowę 2026 r., a kolejne obniżki są możliwe dopiero w czerwcu lub lipcu, jeżeli rezerwy strategiczne, które właśnie uruchamiają państwa G7 zatrzymają wzrost cen ropy, a konflikt ulegnie deeskalacji w ciągu 2-3 tygodni.  RPP stoi przed klasycznym dylematem stagflacyjnym: rosnąca inflacja przy jednoczesnym spowolnieniu wzrostu, a nasza wrażliwość rynkowa na ceny energii jest większa niż w strefie euro, co sprawia że przestrzeń dla RPP do “przeczekania” szoku jest mniejsza niż dla EBC.

Kluczowym źródłem niepewności dla scenariusza makroekonomicznego pozostaje czas trwania konfliktu, który w największym stopniu determinuje skalę i trwałość szoku energetycznego – im dłużej utrzymują się zakłócenia, tym większe prawdopodobieństwo przesunięcia scenariusza w kierunku ropy kosztującej nawet ok. 150 USD za baryłkę. Potencjalnym czynnikiem łagodzącym byłoby uwolnienie strategicznych rezerw ropy przez USA, G7 i Międzynarodową Agencję Energetyczną, jednak ich skala jest ograniczona i może jedynie częściowo amortyzować wzrost cen. W przypadku gazu znaczenie ma także poziom zapasów w Europie – w Polsce magazyny są obecnie wypełnione w ok. 30–35% (marzec 2026), co zapewnia bezpieczeństwo krótkoterminowe, lecz wolne tempo ich uzupełniania w okresie letnim mogłoby zwiększyć ryzyko napięć podażowych zimą 2026/2027. Istotna pozostaje również reakcja polityki fiskalnej – ewentualne wprowadzenie tarcz energetycznych podobnych do tych z 2022 r. ograniczyłoby wpływ cen energii na gospodarstwa domowe, ale jednocześnie zwiększyłoby deficyt sektora finansów publicznych i mogłoby wydłużyć okres podwyższonej inflacji.

 

Informacje i zastrzeżenia: Niniejszy materiał („Materiał”) ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy - Kodeks cywilny, ani rekomendacji do zawarcia transakcji kupna, sprzedaży lub innego rodzaju przeniesienia któregokolwiek instrumentu finansowego. Bank dołożył wszelkich racjonalnych i niezbędnych starań, aby informacje zamieszczone w Materiale były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. Informacje zawarte w Materiale nie mogą być traktowane jako propozycja nabycia którychkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego lub podatkowego ani jako forma świadczenia pomocy prawnej. Prognozy oraz dane zawarte w Materiale nie stanowią zapewnienia uzyskania określonych wyników jakichkolwiek transakcji finansowych ani przyszłych cen którychkolwiek instrumentów finansowych. Materiał nie stanowi badania inwestycyjnego ani publikacji handlowej w rozumieniu Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniającego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Bank i jego spółki (podmioty) zależne oraz pracownicy tych podmiotów mogą być zainteresowani zawarciem lub być stroną transakcji finansowych, w tym zawartych na instrumentach finansowych, których wynik jest uzależniony od czynników (danych i informacji) wymienionych w Materiałach.

 

Administratorem danych osobowych jest VeloBank S.A. z siedzibą w Warszawie (00-843) Rondo Ignacego Daszyńskiego 2 C (Bank). Dane kontaktowe Banku: VeloBank S.A., Rondo Ignacego Daszyńskiego 2 C, 00-843 Warszawa, telefon: 664 919 797, formularz: https://www.velobank.pl/kontakt/formularz-kontaktowy. Dane kontaktowe Inspektora Ochrony Danych: iod@velobank.pl. Bank przetwarza dane osobowe w odpowiedzi na zainteresowanie otrzymywaniem raportów analitycznych (art. 6 ust. 1 lit. a RODO - Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE). Masz prawo do żądania od Banku dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, jak również prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia danych. Masz prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. W razie jakichkolwiek pytań lub sugestii skontaktuj się z nami.