VeloTydzień Ekonomiczny 6 lipca 2026 r.

06.07.2026

NAJWAŻNIEJSZE W TYM TYGODNIU

ZAGRANICA:

 Najważniejszym wydarzeniem będzie środowa publikacja protokołu z czerwcowego posiedzenia Fed (FOMC minutes), które przyniosło jastrzębi zwrot pod wodzą nowego prezesa Kevina Warsha – rynek będzie szukał wskazówek co do skali poparcia dla ewentualnej podwyżki stóp procentowych sygnalizowanej w dot plocie. Tego samego dnia decyzję ogłosi bank centralny Nowej Zelandii, gdzie rynek wycenia wysokie prawdopodobieństwo podwyżki stopy do 2,50% dołączając do banków podnoszących stopy w obliczu wyższej inflacji i nie traktując jej jako przejściowej. Wśród danych makro uwagę zwrócą poniedziałkowe wskaźniki aktywności w sektorze usług w USA (ISM i finalny PMI), niemieckie zamówienia w przemyśle oraz sprzedaż detaliczna w strefie euro, wtorkowa produkcja przemysłowa w Niemczech, czwartkowe dane o inflacji w Chinach, a tydzień zakończą finalne odczyty inflacji we Francji i Niemczech.

POLSKA:

W kraju uwaga rynku skoncentruje się na decyzji RPP, ogłaszanej w środę na zakończenie dwudniowego, posiedzenia (7–8 lipca), na którym NBP opublikuje też nową projekcję inflacji i PKB. Konsensus rynkowy zakłada pozostawienie stóp procentowych NBP bez zmian, dlatego kluczowe znaczenie będą miały komunikat, projekcja oraz późniejsza konferencja prezesa A. Glapińskiego pod kątem oceny perspektyw inflacji i ewentualnego terminu powrotu do obniżek, które znowu pojawiły się w wycenach rynkowych. Na krajowym rynku finansowym złoty pozostaje względnie stabilny – kurs EUR/PLN utrzymuje się w okolicach 4,29–4,30, natomiast USD/PLN w przedziale 3,75–3,77, przy czym w najbliższych dniach zmienność mogą podbić publikacje z USA i strefy euro wpływające na oczekiwania co do ścieżek stóp EBC i Fed. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych utrzymuje się w pobliżu 5,25%, pozostając pod wpływem oczekiwań dotyczących krajowej polityki pieniężnej oraz zmian rentowności na rynkach bazowych.

PAKIET REFORM MERZA

2 lipca 2026 r., po ponad siedmiogodzinnych negocjacjach komitetu koalicyjnego, kanclerz Friedrich Merz ogłosił „Program Ożywienia i Zatrudnienia” — pakiet 34 reform obejmujących podatki, rynek pracy, emerytury i deregulację. To odpowiedź na trwającą w RFN stagnację: prognozy wzrostu PKB na 2026 r. zostały w trakcie roku zrewidowane z zakładanych w budżecie 1,3% do zaledwie 0,5%, a na 2027 r. do 0,9%. Kontekst polityczny jest równie istotny co ekonomiczny - rząd mierzy się z rosnącym poparciem dla AfD przed wyborami regionalnymi w Saksonii-Anhalcie (6 września) i Meklemburgii-Pomorzu Przednim (20 września), co nadaje całemu pakietowi wymiar testu zaufania do zdolności koalicji CDU/CSU–SPD do rządzenia.

Filar podatkowy: skromna skala wobec potrzeb

Rdzeniem pakietu są ulgi podatkowe o wartości ok. 10 mld EUR rocznie, wchodzące w życie od 2027 r., skierowane do gospodarstw o niskich i średnich dochodach — przeciętna rodzina ma zyskać ok. 600 EUR rocznie. Finansowanie ma pochodzić z podniesienia obciążeń dla najlepiej zarabiających: stawka 45% obejmie próg od 250 tys. EUR rocznie, a nowa stawka 47% — dochody powyżej 280 tys. EUR. To rozwiązanie ocenione przez wicekanclerza Larsa Klingbeila jako „sprawiedliwe", ale warto zwrócić uwagę na dysproporcję między skalą interwencji a rozmiarem problemu: 10 mld EUR to promil niemieckiego PKB (4,47 bln euro w 2025 r.), a klin podatkowy pozostaje jednym z najwyższych w OECD. Niemcy potrzebowałyby bardziej radykalnego cięcia podatków.

Reforma emerytalna: kierunek słuszny, tempo ostrożne

Zgodnie z rekomendacjami Komisji Europejskiej, ale też niemieckich ośrodków analitycznych wprowadzony zostanie mechanizm stopniowego podnoszenia wieku emerytalnego powiązany ze średnią długością życia oraz element kapitałowy — inwestowanie części składek na rynkach finansowych przez nową, solidarnie finansowaną składkę (2 pkt proc., po połowie pracodawca i pracownik, 1% od dochodów). Niemcy wprowadzają mechanizm podobny do polskiego PPK po to by zwiększyć dostępność kapitału na giełdzie we Frankfurcie, ale też podnieść wysokość świadczeń emerytalnych. Co istotne, dotychczasowa reforma Bürgergeld (która weszła w życie 1 lipca) rozczarowała skalą: zamiast obiecywanych kilkunastu-kilkudziesięciu mld EUR oszczędności, szacunki mówią o 86 mln EUR w 2026 r. i 69 mln EUR w 2027 r.

Rynek pracy i państwo opiekuńcze: uszczelnianie, nie demontaż

Pakiet przewiduje likwidację zwolnień lekarskich udzielanych telefonicznie (w ostatnim roku przeciętnie mieszkaniec Niemiec miał brać 20 dni zwolnienia lekarskiego w ostatnim roku), cięcia w świadczeniach chorobowych oraz zaostrzenie sankcji wobec bezrobotnych uchylających się od współpracy z urzędami pracy. Towarzyszy temu deklarowane ograniczenie biurokracji i działania na rzecz dostępności tańszych mieszkań. Warto zaznaczyć kontekst społeczny: 74% Niemców popiera zaostrzenie warunków wypłacania świadczeń (wg badania Politbarometer z listopada 2025 r.), ale jednocześnie 69% badanych woli podnoszenie podatków najlepiej zarabiającym niż cięcia socjalne — rząd stara się więc godzić sprzeczne oczekiwania, co ogranicza radykalizm rozwiązań.

Reakcje rynku: umiarkowany sceptycyzm

Przyjęcie pakietu jest odczytywane niejednoznacznie. Środowiska biznesowe przyjęły kierunek zmian pozytywnie, ale — jak podkreśla niemiecka prasa gospodarcza — oczekiwały czegoś więcej niż symbolicznego gestu. Kluczowy zarzut dotyczy tempa: realne efekty ustawodawcze mają trafić do parlamentu i zostać wdrożone do końca roku, ale odczuwalne skutki gospodarcze przyjdą z opóźnieniem, podczas gdy niemiecka gospodarka, dodatkowo osłabiona konsekwencjami wojny w Iranie - potrzebuje impulsu „tu i teraz".

Ograniczenia strukturalne pakietu

Fundamentalny problem konkurencyjności niemieckiej gospodarki: wysokie koszty energii, przeregulowanie, deficyt kadr wysoko wykwalifikowanych (ok. 164 tys. brakujących specjalistów STEM w 2025 r.) oraz erozja przewagi eksportowej wobec konkurencji chińskiej i presji taryfowej USA, wykracza poza zakres tego pakietu. Przemysł wciąż odpowiada za 26% niemieckiego PKB (wobec 16-17% we Francji, Wielkiej Brytanii czy USA), co czyni Niemcy szczególnie wrażliwymi na spowolnienie globalnego handlu i koszty transformacji energetycznej. Pakiet inwestycyjny w infrastrukturę i zbrojenia ogłoszony w 2025 r. miał być pierwszym filarem odbudowy wzrostu; obecna reforma jest przyznaniem, że to nie wystarczyło, ale sama też nie rozwiązuje strukturalnego niedopasowania modelu gospodarczego skalibrowanego na tanią energię rosyjską i globalizację sprzed 2022 r.

Implikacje dla Polski

Dla polskiej gospodarki płynące z tego pakietu wnioski są dwutorowe. Po pierwsze, kanał popytowy: trwała stagnacja największego partnera handlowego Polski (Niemcy to wciąż ok. czterokrotność polskiego PKB) oznacza, że nawet umiarkowanie udana reforma nie przełoży się szybko na wzrost zamówień eksportowych dla polskiego przemysłu: sektory silnie powiązane z niemieckimi łańcuchami dostaw (motoryzacja, komponenty przemysłowe) powinny zakładać scenariusz przedłużonej słabej koniunktury u głównego odbiorcy, a nie odbicia w 2027 r.

Po drugie, kanał inwestycyjny: zapowiadane niemieckie wydatki na modernizację infrastruktury, zbrojenia i deregulację biznesową mogą stać się źródłem zleceń dla polskich firm podwykonawczych, szczególnie w budownictwie infrastrukturalnym i dostawach dla przemysłu obronnego.

Po trzecie, z perspektywy polityki fiskalnej i debaty publicznej w Polsce, niemiecki eksperyment z podniesieniem progresji podatkowej dla najwyższych dochodów przy jednoczesnym uszczelnianiu świadczeń socjalnych to przydatny punkt odniesienia w krajowej dyskusji o kształcie klina podatkowego i wydolności systemu emerytalnego — zwłaszcza w kontekście podobnych napięć między oczekiwaniami społecznymi a koniecznością konsolidacji finansów publicznych.

Wreszcie: skromna, symboliczna skala niemieckich reform wobec zapowiedzi jest ostrzeżeniem także dla Warszawy: pokazuje, jak trudno w koalicyjnym systemie politycznym przeprowadzić reformy strukturalne odpowiadające realnej skali problemu, nawet gdy diagnoza jest szeroko podzielana.

 

Informacje i zastrzeżenia: Niniejszy materiał („Materiał”) ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy - Kodeks cywilny, ani rekomendacji do zawarcia transakcji kupna, sprzedaży lub innego rodzaju przeniesienia któregokolwiek instrumentu finansowego. Bank dołożył wszelkich racjonalnych i niezbędnych starań, aby informacje zamieszczone w Materiale były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. Informacje zawarte w Materiale nie mogą być traktowane jako propozycja nabycia którychkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego lub podatkowego ani jako forma świadczenia pomocy prawnej. Prognozy oraz dane zawarte w Materiale nie stanowią zapewnienia uzyskania określonych wyników jakichkolwiek transakcji finansowych ani przyszłych cen którychkolwiek instrumentów finansowych. Materiał nie stanowi badania inwestycyjnego ani publikacji handlowej w rozumieniu Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniającego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Bank i jego spółki (podmioty) zależne oraz pracownicy tych podmiotów mogą być zainteresowani zawarciem lub być stroną transakcji finansowych, w tym zawartych na instrumentach finansowych, których wynik jest uzależniony od czynników (danych i informacji) wymienionych w Materiałach.

 

Administratorem danych osobowych jest VeloBank S.A. z siedzibą w Warszawie (00-843) Rondo Ignacego Daszyńskiego 2 C (Bank). Dane kontaktowe Banku: VeloBank S.A., Rondo Ignacego Daszyńskiego 2 C, 00-843 Warszawa, telefon: 664 919 797, formularz: https://www.velobank.pl/kontakt/formularz-kontaktowy. Dane kontaktowe Inspektora Ochrony Danych: iod@velobank.pl. Bank przetwarza dane osobowe w odpowiedzi na zainteresowanie otrzymywaniem raportów analitycznych (art. 6 ust. 1 lit. a RODO - Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE). Masz prawo do żądania od Banku dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, jak również prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia danych. Masz prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. W razie jakichkolwiek pytań lub sugestii skontaktuj się z nami.