VeloTydzień Ekonomiczny 9 lutego 2026 r.

NAJWAŻNIEJSZE W TYM TYGODNIU
ZAGRANICA:
Piątkowe odbicie indeksu S&P 500 o 2% poprawiło globalny apetyt na ryzyko, co ograniczyło presję na aktywa rynków wschodzących i wsparło stabilizację na rynkach obligacji bazowych po wcześniejszych spadkach rentowności Treasuries i Bundów. W USA poprawa nastrojów konsumentów (indeks Uniwersytetu Michigan) współistnieje z sygnałami możliwego chłodzenia rynku pracy, co w nadchodzącym tygodniu skonfrontują dane o inflacji CPI i raport NFP – ich kombinacja może zwiększyć rynkowe wyceny tegorocznych obniżek stóp Fed. W Europie uwagę zwracają słabe dane o produkcji przemysłowej Niemiec przy jednocześnie solidnym eksporcie, co potwierdza nierówną kondycję gospodarki strefy euro. W tle pozostają napięcia geopolityczne wokół Iranu, podtrzymujące presję na ceny ropy, podczas gdy złoto po silnych spadkach weszło w fazę stabilizacji. W takim otoczeniu to globalny sentyment pozostanie głównym wyznacznikiem ruchów na FX i rynku długu.
POLSKA:
Miniony tydzień na krajowym rynku przebiegał w cieniu globalnych nastrojów: mimo braku obniżki stóp przez RPP i słabszego PMI, wpływ czynników krajowych na złotego był ograniczony, a notowania PLN pozostawały wypadkową ruchów na rynkach bazowych. Złoty lekko osłabił się wobec euro i wyraźniej wobec dolara, przy czym końcówka tygodnia przyniosła stabilizację wraz z poprawą sentymentu na giełdach. Rynek długu pozostał w trendzie bocznym, wspierany komunikacją RPP i komentarzami A. Glapińskiego oraz członków Rady, które wzmocniły scenariusz obniżki stóp w marcu. W nadchodzącym tygodniu kluczowy będzie wstępny odczyt inflacji CPI za styczeń – oczekiwany wyraźny spadek inflacji, wynikający z tańszej energii, żywności i paliw, może przesądzić o decyzjach RPP. Uwagę przyciągną także dane o PKB za IV kw. 2025, płacach i rachunku obrotów bieżących, choć ich łączny wpływ na rynki powinien być neutralny.
USA WOBEC IRAŃSKIEGO KRYZYSU
Ameryka zwiększyła swoją obecność na Morzu Śródziemnym i w Zatoce Perskiej u wybrzeży Iranu. D. Trump mówił, że „podobnie jak w przypadku Wenezueli, jest gotowa, chętna i zdolna do szybkiego wykonania swojej misji — z szybkością i przemocą, jeśli zajdzie taka potrzeba”. Prezydent Iranu Masud Pezeszkian wezwał USA do okazania szacunku jego krajowi, w momencie gdy oba państwa przygotowują się do kolejnej rundy negocjacji nuklearnych, po rozmowach prowadzonych przy mediacji Omanu.
Od grudnia 2025 r. w Iranie trwają protesty. Rząd Iranu twierdzi, że zginęło 3 117 osób, jednak amerykańska organizacja Human Rights Activists News Agency (HRANA) informuje, że udokumentowała niemal 7 tys. ofiar śmiertelnych i prowadzi dochodzenie w sprawie ponad 11,6 tys. kolejnych przypadków. Specjalny sprawozdawca ONZ ds. Iranu, Mati Sato, stwierdził, że liczba zabitych może przekraczać 20 tys., w miarę jak napływają nowe informacje, mimo silnej kontroli i filtrowania internetu przez władze Iranu. Choć pogarszająca się sytuacja gospodarcza nadały początkowy impuls, ruch ten szybko przerodził się w ogólnokrajowy sprzeciw wobec systemowej represji oraz naruszeń praw człowieka w teokratycznym systemie Iranu.
Amerykańskie uderzenie militarne na Iran nie gwarantuje zmiany reżimu, lecz niesie wysokie ryzyko destabilizacji. Trump ma udokumentowaną historię podobnych działań w swojej pierwszej kadencji — reagował militarnie na naruszenia praw człowieka przez autorytarne reżimy na Bliskim Wschodzie. Autoryzował naloty na reżim Asada w Syrii po użyciu broni chemicznej wobec ludności cywilnej w latach 2017 i 2018. Krytykował też swojego poprzednika, Baracka Obamę, za wyznaczenie „czerwonej linii” i wycofanie się z działania w 2013 r. Połączenie historycznej słabości Islamskiej Republiki oraz bardzo publicznych sygnałów, że pomoc jest w drodze, może skłonić prezydenta do działania. Preferuje on szybkie, chirurgiczne, precyzyjne i spektakularne operacje militarne — i taki scenariusz jest najbardziej prawdopodobny. Może on obejmować eliminację przywództwa oraz osłabienie irańskich struktur wojskowych i bezpieczeństwa.
Islamska Republika to coś więcej niż sam najwyższy przywódca Ali Chamenei — istnieją instytucje, procedury i plany sukcesji. Niemniej Chamenei w dużym stopniu spersonalizował władzę, co - w połączeniu z długim okresem jego rządów - mogłoby wywołać krótkoterminową destabilizację. Pozostają pytania: czy USA uderzyłyby również w jego syna, Mojtabę Chameneiego, uważanego przez część elit za potencjalnego następcę? Istnieje też grono duchownych, którzy mogą pretendować do przejęcia władzy, m.in. Alireza Arafi, Haszem Hoseini Buszehri, Mohsen Qomi, Mohsen Araki, Ahmad Chatami, Mohammad-Mehdi Mirbagheri, Mohammad-Reza Modarresi Jazdi, Hasan Rouhani oraz Ali i Hasan Chomeini.
Ostatnia fala protestów w Iranie zaskoczyła Stany Zjednoczone — podobnie jak resztę świata. Mimo ostrej retoryki Waszyngton nie miał spójnego planu zmiany reżimu w Teheranie ani realnych zdolności operacyjnych do przeprowadzenia transformacji politycznej w tak represyjnym i ściśle kontrolowanym państwie. Nadal nie jest jasne, jak Trump zamierza przełożyć retoryczne wsparcie dla protestujących na skuteczną politykę. Jego wypowiedzi sugerują dwie konkurencyjne interpretacje: presję militarną w celu wymuszenia ustępstw (np. w sprawie programu nuklearnego) albo ambicję obalenia reżimu. Kluczowe pytanie to, czy amerykańskie uderzenie militarne wywoła masową mobilizację polityczną w Iranie. Może skonsolidować elity wokół reżimu, zmarginalizować protestujących i wzmocnić narrację o oblężeniu przez wrogów zewnętrznych.
Jak mogłaby wyglądać zmiana reżimu w Iranie? W przypadku próżni władzy realnym scenariuszem jest przejęcie kontroli przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i wyniesienie na szczyt jednego z jego dowódców, np. przewodniczącego parlamentu Mohammada Baghera Ghalibafa. Innym scenariuszem byłby całkowity rozpad systemu, ale wymagałoby to masowych dezercji w siłach zbrojnych i aparacie bezpieczeństwa — jak w lutym 1979 r., gdy dowódcy lotnictwa poparli Ruhollaha Chomeiniego. W tym kontekście znaczenie ma książę koronny Reza Pahlawi. Jego nazwisko pojawia się w hasłach protestujących i jest on jedynym konkretnym liderem opozycji, którego imię skandowano na ulicach. Dla wielu Irańczyków jest symbolem i potencjalnym przywódcą okresu przejściowego — niekoniecznie restauracji monarchii, lecz alternatywy wobec obecnego systemu. Iran nie ma dziś wiarygodnej, zorganizowanej opozycji zdolnej do rządzenia krajem — nawet w przypadku upadku reżimu.
PODSUMOWANIE
Amerykańskie uderzenie militarne, nawet precyzyjne i ograniczone, niesie wysokie ryzyko konsolidacji elit wokół reżimu, wzmocnienia narracji o oblężonej twierdzy i marginalizacji protestujących. Historia regionu pokazuje, że presja zewnętrzna częściej stabilizuje autorytarne systemy, niż je osłabia.
Najbardziej racjonalna strategia to długotrwałe „zarządzanie erozją” Islamskiej Republiki: systematyczne ograniczanie jej zdolności militarnych i nuklearnych, utrzymywanie presji sankcyjnej oraz izolowanie reżimu politycznie, przy jednoczesnym unikaniu działań, które mogłyby doprowadzić do regionalnej eskalacji.
Jednocześnie groźby zamknięcia Cieśniny Ormuz, choć spektakularne, coraz mniej wiarygodne są jako realne narzędzie nacisku. Ekonomiczna zależność Iranu od tranzytu przez Zatokę Perską oraz rosnąca podatność Chin na zakłócenia dostaw sprawiają, że eskalacja w tym obszarze uderzyłaby przede wszystkim w samego Teheran i jego kluczowego partnera. To dodatkowo zawęża pole manewru irańskich władz.
W dłuższej perspektywie zmiana w Iranie wydaje się nieunikniona — zwłaszcza w kontekście sukcesji po Alim Chameneim. Pytanie nie brzmi już czy, lecz kiedy i w jakiej formie. Dla Zachodu stawką nie jest szybkie obalenie reżimu, lecz to, czy moment tej zmiany nastąpi w warunkach kontrolowanej transformacji, czy gwałtownego rozpadu systemu. Od przyjętej dziś strategii zależy, który z tych scenariuszy okaże się bliższy rzeczywistości.
Informacje i zastrzeżenia: Niniejszy materiał („Materiał”) ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy - Kodeks cywilny, ani rekomendacji do zawarcia transakcji kupna, sprzedaży lub innego rodzaju przeniesienia któregokolwiek instrumentu finansowego. Bank dołożył wszelkich racjonalnych i niezbędnych starań, aby informacje zamieszczone w Materiale były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. Informacje zawarte w Materiale nie mogą być traktowane jako propozycja nabycia którychkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego lub podatkowego ani jako forma świadczenia pomocy prawnej. Prognozy oraz dane zawarte w Materiale nie stanowią zapewnienia uzyskania określonych wyników jakichkolwiek transakcji finansowych ani przyszłych cen którychkolwiek instrumentów finansowych. Materiał nie stanowi badania inwestycyjnego ani publikacji handlowej w rozumieniu Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniającego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Bank i jego spółki (podmioty) zależne oraz pracownicy tych podmiotów mogą być zainteresowani zawarciem lub być stroną transakcji finansowych, w tym zawartych na instrumentach finansowych, których wynik jest uzależniony od czynników (danych i informacji) wymienionych w Materiałach.
Administratorem danych osobowych jest VeloBank S.A. z siedzibą w Warszawie (00-843) Rondo Ignacego Daszyńskiego 2 C (Bank). Dane kontaktowe Banku: VeloBank S.A., Rondo Ignacego Daszyńskiego 2 C, 00-843 Warszawa, telefon: 664 919 797, formularz: https://www.velobank.pl/kontakt/formularz-kontaktowy. Dane kontaktowe Inspektora Ochrony Danych: iod@velobank.pl. Bank przetwarza dane osobowe w odpowiedzi na zainteresowanie otrzymywaniem raportów analitycznych (art. 6 ust. 1 lit. a RODO - Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE). Masz prawo do żądania od Banku dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, jak również prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia danych. Masz prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. W razie jakichkolwiek pytań lub sugestii skontaktuj się z nami.