VeloTydzień Ekonomiczny 7 kwietnia 2026 r.

08.04.2026

Logo VeloBanku i nagłówek VeloTydzień Ekonomiczny

NAJWAŻNIEJSZE W TYM TYGODNIU

ZAGRANICA:

Dominującym czynnikiem pozostaje sytuacja w Zatoce Perskiej, która przekłada się na wysoką zmienność cen ropy oraz wahania kursu dolara. W ubiegłym tygodniu obserwowano naprzemienne fazy poprawy i pogorszenia nastrojów, silnie uzależnione od doniesień geopolitycznych – od oczekiwań na deeskalację po wzrost obaw po wystąpieniu Donalda Trumpa, odebranym jako zapowiedź zaostrzenia konfliktu z Iranem. W efekcie ceny ropy Brent wzrosły w okolice 110 USD za baryłkę, a dolar ponownie się umocnił, wspierany dodatkowo przez solidne dane z amerykańskiego rynku pracy. W najbliższych dniach uwaga inwestorów skupi się na publikacjach inflacyjnych, przede wszystkim danych CPI z USA, które mogą pokazać ponowny wzrost presji cenowej, oraz na sygnałach z banków centralnych. W warunkach napięcia między ryzykiem inflacyjnym a obawami o spowolnienie wzrostu kierunek rynków bazowych – w tym rentowności obligacji – pozostaje niejednoznaczny, a scenariuszem krótkoterminowym jest utrzymanie podwyższonej zmienności i ostrożnego nastawienia inwestorów.

POLSKA:

Na krajowym rynku początek tygodnia przynosi względną stabilizację, choć utrzymujące się napięcia geopolityczne ograniczają potencjał do trwałej poprawy nastrojów. Złoty, mimo niesprzyjającego otoczenia zewnętrznego, zakończył ubiegły tydzień lekkim umocnieniem wobec głównych walut, korzystając przejściowo z osłabienia dolara i poprawy sentymentu wobec rynków wschodzących. Poniedziałkowa sesja przyniosła kontynuację tego ruchu, jednak w naszej ocenie ma on charakter krótkotrwały. Rosnące ryzyko eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, wysokie ceny ropy oraz możliwy wzrost globalnej awersji do ryzyka mogą w najbliższych dniach ponownie wywierać presję na krajową walutę i ograniczać popyt na SPW. W tym kontekście kluczowym wydarzeniem tygodnia będzie posiedzenie RPP, które najprawdopodobniej nie przyniesie zmian stóp procentowych, wpisując się w scenariusz przedłużonego okresu stabilizacji polityki pieniężnej.

STAN GRY NA BLISKIM WSCHODZIE

Konflikt zbrojny między USA i Izraelem z jednej strony a Iranem z drugiej, zapoczątkowany wspólnymi uderzeniami z 28 lutego 2026 roku, przerodził się w największy kryzys energetyczny i geopolityczny od dekad. Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej określił zaistniałą sytuację mianem „największego globalnego wyzwania dla bezpieczeństwa energetycznego w historii”. Świat znalazł się w punkcie, w którym retoryka eskalacji miesza się z fragmentarycznymi sygnałami dyplomatycznymi, a rynki reagują na każdy tweet i każdy komunikat wojskowy. We wtorek w nocy mija kolejne ultimatum prezydenta USA, które może przynieść kolejną falę eskalacji.

Cieśnina Ormuz – zablokowane serce globalnej energetyki. Konflikt zbrojny między USA, Izraelem i Iranem skutkuje faktycznym zamknięciem Cieśniny Ormuz od 28 lutego 2026 roku. Irański IRGC oficjalnie potwierdził blokadę 2 marca, grożąc atakiem na każdy statek próbujący przedostać się przez akwen. Według danych Clarksons Research ruch tankowców przez cieśninę spadł o 95% względem poziomów sprzed konfliktu. W 2024 roku przez cieśninę przepływało przeciętnie 20 mln baryłek dziennie, co odpowiadało ok. 20% globalnego zużycia ropy i ponad jednej czwartej morskiego handlu tym surowcem. Alternatywne rurociągi istnieją, lecz ich przepustowość pozostaje ograniczona – szacunkowa wolna przepustowość obejściowych rurociągów Arabii Saudyjskiej i ZEA wynosi jedynie 2,6 mln baryłek dziennie, a deklarowane przez OPEC+ zwiększenie produkcji o 206 tys. baryłek dziennie stanowi mniej niż 2% wolumenu zablokowanego przez cieśninę. Jedynym sygnałem częściowego złagodzenia napięć jest doniesienie FT o tym, że Iran zezwolił na przepływ statków z iracką ropą, określając Irak jako „kraj przyjazny”, co sugeruje możliwość selektywnego, politycznie motywowanego poluzowania blokady, a nie jej pełnego zniesienia.

Ropa i gaz – spirala cen i ryzyko stagflacji. Bezpośrednio po zamknięciu cieśniny ceny ropy Brent wzrosły do ok. 80–82 dolarów za baryłkę, a po pełnej blokadzie z 4 marca przekroczyły 120 dolarów. WTI w kontrakcie majowym zamknął się na poziomie 112 dolara za baryłkę, a międzynarodowy benchmark Brent osiągnął 110 dolara. Dla porównania, jeszcze rok temu Brent kosztował ok. 63–64 dolary za baryłkę, co oznacza wzrost o ok. 47–48 dolarów w ciągu roku. Analitycy rozważają scenariusze sięgające 200 dolarów za baryłkę w przypadku przedłużającego się konfliktu. Zgodnie z szacunkami Bloomberg Economics, przy cenach ropy rzędu 110 dolarów za baryłkę inflacja w strefie euro wzrośnie o ok. 1 pkt proc., a PKB spadnie o 0,6%; przy 170 dolarach efekty stagflacyjne ulegają mniej więcej podwojeniu. Równie napięta jest sytuacja na rynku LNG: QatarEnergy ogłosiło force majeure na wszystkich eksportach po irańskich atakach dronów na instalacje w Ras Laffan i Mesaieed, a uszkodzenia największej na świecie infrastruktury skraplania gazu mogą wymagać nawet pięciu lat napraw. Europejskie ceny gazu TTF niemal się podwoiły, przekraczając 60 EUR/MWh.

Europa i Azja – asymetryczna ekspozycja na szok energetyczny. Europa wchodzi w drugi kryzys energetyczny w ciągu czterech lat. Po surowej zimie 2025–2026 poziom zapełnienia magazynów gazu spadł do ok. 30% pojemności. EBC wstrzymał planowane obniżki stóp procentowych, jednocześnie podnosząc prognozy inflacyjne i obniżając oczekiwania dotyczące wzrostu PKB. Najbardziej energochłonne gospodarki mogą wejść w techniczną recesję, a inflacja w Wielkiej Brytanii może przekroczyć 5% w 2026 roku. W Azji ekspozycja na szok jest największa pod względem wolumenów, choć silnie zróżnicowana między krajami: Katar i ZEA odpowiadają za 99% importu LNG przez Pakistan, 72% przez Bangladesz i 53% przez Indie. Indie sprowadzają ok. 60% ropy z Bliskiego Wschodu, a Chiny importują przez cieśninę od 45% do 50% surowca, dysponując jednak większymi buforami w postaci zapasów strategicznych niż kraje Azji Południowej. Jednocześnie państwa Zatoki Perskiej zmagają się z kryzysem zaopatrzenia w żywność – polegają na cieśninie w ponad 80% swojego importu kalorii, a ceny artykułów spożywczych wzrosły o 40–120%.

Wymiar militarno-fiskalny: remilitaryzacja Zachodu. Na tle konfliktu krystalizuje się głębsza zmiana strukturalna w polityce fiskalnej USA. Administracja Donalda Trumpa zamierza zwrócić się do Kongresu o zgodę na zwiększenie wydatków obronnych w 2027 roku do 1,5 bln dolarów – co oznacza wzrost o 42% względem 2026 roku oraz podniesienie relacji wydatków wojskowych do PKB z 3,1% do 4,2%. Koszt tej operacji ma zostać częściowo zrekompensowany cięciami w budżecie cywilnym rzędu 73 mld dolarów: finansowanie NASA ma spaść o 23%, Narodowej Fundacji Nauki i EPA o ponad połowę, a Departamentu Pracy – odpowiedzialnego za badania statystyczne – o 26%. Kongres analizuje konsekwencje zamknięcia cieśniny dla polityki wojskowej, odwołując się do doświadczeń operacji Praying Mantis z lat 1987–1988, kiedy USA prowadziły działania w Zatoce Perskiej w odpowiedzi na zagrożenia dla żeglugi. Koszty tej operacji – obejmującej użycie precyzyjnych pocisków kierowanych i samolotów stealth – sięgają miliardów dolarów tygodniowo, generując presję fiskalną o długotrwałych konsekwencjach.

Dyplomacja pod presją czasu. Prowadzone przez USA, Iran oraz regionalnych mediatorów – Turcję, Egipt i Pakistan – rozmowy nie przyniosły dotychczas przełomu. Na stole pozostaje propozycja 45-dniowego rozejmu, który mógłby stworzyć ramy dla negocjacji trwałego porozumienia. Tymczasem retoryka Donalda Trumpa osiągnęła poziom niespotykanej agresywności: groźby zniszczenia irańskiej infrastruktury energetycznej i transportowej „w jedną noc” istotnie zawężają przestrzeń do kompromisu. W ciągu kilku tygodni Iran przeprowadził 21 potwierdzonych ataków na statki handlowe. Jednocześnie część analityków zakłada, że USA mogą wycofać się z konfliktu, zanim jego koszty gospodarcze osiągną poziom skrajny. To założenie sprawia, że rynki oscylują między scenariuszem szybkiej deeskalacji a wariantem głębokiego kryzysu. Prawdopodobieństwo scenariusza obejmującego atak na infrastrukturę naftową Arabii Saudyjskiej połączony z pełną blokadą cieśniny szacowane jest jednak nadal za mniej prawdopodobne.

PODSUMOWANIE

Negocjacje toczą się za pośrednictwem pakistańskich, egipskich i tureckich mediatorów, a równolegle – przez bezpośrednie wiadomości tekstowe między wysłannikiem Trumpa Steve'em Witkoffem a irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Araghchim. Pakistan wyłonił się jako wiodący pośrednik – przekazuje propozycje między Waszyngtonem a Teheranem, zaoferował Islamabad jako miejsce ewentualnych rozmów pokojowych i koordynuje działania z regionem. To Pakistan jako jedyny posiada dziś działający kanał komunikacji między obiema stronami.

Propozycja na stole jest konkretna, choć odrzucona. Egipt, Pakistan i Turcja przesłały obu stronom projekt porozumienia zakładający 45-dniowy rozejm i ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz. Iran odrzucił tę propozycję jako niewystarczającą – Teheran domaga się trwałego zakończenia wojny, a nie tymczasowego zawieszenia broni, dołączając żądania zniesienia sankcji i zakończenia innych wojen w regionie, w tym konfliktu w Libanie. Irański rząd explicite stwierdził, że nie ufa administracji Trumpa po tym, jak USA dwukrotnie atakowały Iran w trakcie wcześniejszych rund negocjacji.

Scenariusz zawieszenia broni wymaga spełnienia kilku warunków jednocześnie. Po pierwsze, Iran musi otrzymać wiarygodne gwarancje nienaruszalności – Teheran otwarcie mówi, że obawia się powtórki z Gazy, gdzie rozejm nie chroni przed kolejnymi uderzeniami. Mediatorzy pracują właśnie nad mechanizmami budowania zaufania, które Iran mógłby zaakceptować jako realne zabezpieczenie przed wznowieniem działań zbrojnych przez USA i Izrael. Po drugie, kwestia wzbogaconego uranu pozostaje fundamentalnym punktem spornym: mediatorzy proponowali kompromis, w którym Iran mógłby prowadzić ograniczone wzbogacanie do poziomu 1,5%, a nadwyżki uranu trafiłyby do Turcji lub Rosji – jednak ani Waszyngton, ani Tel Awiw nie zaakceptowały tego. Po trzecie, Izrael komplikuje każde porozumienie, deklarując, że nie zaprzestanie ataków w Libanie nawet w przypadku zawarcia umowy z Iranem – co czyni irańskie żądanie włączenia Libanu do porozumienia politycznie trudnym. Zegarek tyka dosłownie: Trump wyznaczył ultimatum na wtorek, 8 kwietnia, godz. 2:00 w nocy czasu polskiego.

 

Informacje i zastrzeżenia: Niniejszy materiał („Materiał”) ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy - Kodeks cywilny, ani rekomendacji do zawarcia transakcji kupna, sprzedaży lub innego rodzaju przeniesienia któregokolwiek instrumentu finansowego. Bank dołożył wszelkich racjonalnych i niezbędnych starań, aby informacje zamieszczone w Materiale były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. Informacje zawarte w Materiale nie mogą być traktowane jako propozycja nabycia którychkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego lub podatkowego ani jako forma świadczenia pomocy prawnej. Prognozy oraz dane zawarte w Materiale nie stanowią zapewnienia uzyskania określonych wyników jakichkolwiek transakcji finansowych ani przyszłych cen którychkolwiek instrumentów finansowych. Materiał nie stanowi badania inwestycyjnego ani publikacji handlowej w rozumieniu Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniającego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Bank i jego spółki (podmioty) zależne oraz pracownicy tych podmiotów mogą być zainteresowani zawarciem lub być stroną transakcji finansowych, w tym zawartych na instrumentach finansowych, których wynik jest uzależniony od czynników (danych i informacji) wymienionych w Materiałach.

 

Administratorem danych osobowych jest VeloBank S.A. z siedzibą w Warszawie (00-843) Rondo Ignacego Daszyńskiego 2 C (Bank). Dane kontaktowe Banku: VeloBank S.A., Rondo Ignacego Daszyńskiego 2 C, 00-843 Warszawa, telefon: 664 919 797, formularz: https://www.velobank.pl/kontakt/formularz-kontaktowy. Dane kontaktowe Inspektora Ochrony Danych: iod@velobank.pl. Bank przetwarza dane osobowe w odpowiedzi na zainteresowanie otrzymywaniem raportów analitycznych (art. 6 ust. 1 lit. a RODO - Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE). Masz prawo do żądania od Banku dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, jak również prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia danych. Masz prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. W razie jakichkolwiek pytań lub sugestii skontaktuj się z nami.