VeloTydzień Ekonomiczny 26 października 2026 r.
NAJWAŻNIEJSZE W TYM TYGODNIU
ZAGRANICA:
Na globalnych rynkach utrzymuje się podwyższona awersja do ryzyka. Przecena spółek związanych ze sztuczną inteligencją, wzrost cen ropy i obawy o francuskie finanse publiczne sprzyjały przepływowi kapitału w kierunku bezpiecznych aktywów, w tym obligacji skarbowych USA i Niemiec. Pozytywnym sygnałem było piątkowe utrzymanie ratingu Francji przez Moody’s, jednak nie przesądza ono o trwałej poprawie nastrojów. W tym tygodniu uwaga inwestorów skupi się na posiedzeniach Fed (środa), EBC (czwartek) i Banku Japonii (piątek). Stopy procentowe najprawdopodobniej pozostaną bez zmian, ale kluczowa będzie retoryka bankierów centralnych wobec rosnących obaw inflacyjnych. Istotne będą również dane o PKB USA za III kw. 2026, inflacji PCE, koniunkturze w Niemczech oraz wstępne odczyty PKB strefy euro i Niemiec. Wysokie ceny surowców i ryzyko dalszego zacieśniania polityki pieniężnej będą sprzyjać utrzymaniu zmienności na rynkach obligacji i presji na wzrost ich rentowności.
POLSKA:
Złoty wyraźnie osłabił się w minionym tygodniu. Kurs EURPLN wzrósł w okolice 4,40, a USDPLN do 3,93, pod wpływem pogorszenia globalnych nastrojów, wzrostu cen ropy i ograniczania przez inwestorów zaangażowania w waluty rynków wschodzących. W najbliższych dniach nadal widzimy ryzyko wzrostu kursów głównych par z PLN. USDPLN może kierować się w stronę 3,96, natomiast EURPLN ma szansę zakończyć miesiąc poniżej 4,40. Na krajowym rynku długu rentowności obligacji wzrosły w ubiegłym tygodniu o 5–10 pb. Niesprzyjające otoczenie globalne może podtrzymywać presję na wyceny papierów skarbowych, choć częściowym wsparciem będą krajowe dane o inflacji. W piątek poznamy wstępny odczyt CPI za październik, który według konsensusu powinien wskazać spadek inflacji do około 3,7% r/r z 4,1% we wrześniu. Wynik będzie istotny przed posiedzeniem RPP zaplanowanym na 3–4 listopada. Środowa aukcja obligacji, z ofertą na poziomie 7–12 mld zł, będzie natomiast testem popytu ze strony krajowych inwestorów.
EUROPA BOGATA ALE NIESKUTECZNA
Debata o Unii Europejskiej krąży między dwiema skrajnościami: opowieścią o nieuchronnym schyłku i opowieścią o projekcie, któremu wystarczy więcej integracji. W raporcie dla Atlantic Council, przygotowanym wspólnie z Veliną Tchakarovą, odrzucamy obie. Twarde dane pokazują, że państwa Unii dysponują potencjałem gospodarczym porównywalnym z USA i Chinami. Problemem nie są zasoby, tylko zdolność do ich wykorzystania – a ta w dużej mierze zawodzi na poziomie instytucji, które miały ją zapewnić.
Strategie są, wykonania brak. Raporty byłego prezydenta Finlandii S. Niinistö i byłego premiera Włoch M. Draghiego oraz przemówienie Macrona na Sorbonie dobrze opisały zagrożenia. Od ich publikacji luka między tym, co Unia deklaruje, a tym, co potrafi zrobić, raczej się poszerzyła, niż zawęziła. Nazywamy to problemem konwersji. Jego źródłem jest przede wszystkim sposób działania Komisji: dyrekcje generalne pracują w osobnych silosach, z odrębnymi podstawami prawnymi i własnymi grupami interesu. CHIPS Act, akt o surowcach krytycznych, akt o przemyśle neutralnym emisyjnie i instrumenty przeciwko Rosji powstały jako równoległe ścieżki legislacyjne, a nie elementy jednej strategii. Brakuje też ośrodka zdolnego kierować zasobami w trybie kryzysowym, a każda reakcja wymaga doraźnego budowania koalicji.
Gospodarka silniejsza, niż sugeruje narracja. Porównania wielkości PKB w dolarach w dużej mierze mierzą kurs euro. Według parytetu siły nabywczej PKB per capita UE od trzech dekad utrzymuje się na poziomie 70–75 proc. amerykańskiego. W 2024 r. eksport państw UE poza Wspólnotę wyniósł 4,43 bln dol. wobec 3,75 bln dol. Chin i 3,19 bln dol. USA, a większość z 30 najbardziej złożonych gospodarek świata to państwa członkowskie UE. Ta siła ma jednak określone źródła: jest zbudowana przez firmy – od niemieckiego Mittelstandu po czeskich i słoweńskich dostawców – w sektorach dojrzałych, takich jak farmacja, chemia, maszyny i lotnictwo. W technologiach przełomowych, cyfryzacji i AI Europa pozostaje w tyle. Dobrze radzi sobie z innowacją przemysłową, ale źle z innowacją przełomową.
Kapitał jest, rynku kapitałowego nie ma. Unia oszczędza 24 proc. PKB wobec 16,6 proc. w USA, a jej pozycja międzynarodowa netto wynosi ok. +652 mld dol. Kapitalizacja giełd sięga jednak zaledwie 56 proc. PKB wobec 224 proc. w USA, a europejskie oszczędności finansują amerykańskie innowacje. Komisja odpowiedziała zmianą nazwy z „unii rynków kapitałowych” na „unię oszczędności i inwestycji”, czyli trafną diagnozą bez wystarczającej realizacji. Podobnie jest z flagowymi programami. NextGenerationEU potrzebował 13 miesięcy od porozumienia politycznego do pierwszej wypłaty. Z 43 mld euro zapowiedzianych w CHIPS Act bezpośrednie wydatki UE to ok. 3,3 mld euro. ReArm Europe nie ma wiążącego harmonogramu wypłat. Nagłówkowe kwoty nie są realnymi zdolnościami.
Jednolity rynek – wciąż niedokończony. Swobody przepływ kapitału i ludzi dodaje do PKB Unii ok. 9 proc., ale po ponad trzech dekadach od Jednolitego Aktu Europejskiego rynek usług, kapitału, energii i rynek cyfrowy wciąż są pofragmentowane. MFW szacuje, że wewnętrzne bariery działają jak 44-procentowe cło na towary i 110-procentowe na usługi. Najwięcej do zyskania jest więc nie w nowych regulacjach, lecz w usunięciu istniejących. Dokończenie rynku usług dodałoby 1,8–2,1 bln euro do PKB. Jest to też obszar, w którym Bruksela ma pełnię kompetencji, a mimo to nie potrafi skutecznie egzekwować rozwiązań wobec państw członkowskich.
Środek ciężkości przesuwa się na wschód, elity zostają na zachodzie. Wojna Rosji z Ukrainą przesunęła środek ciężkości Unii na wschód. Rozszerzenie o Ukrainę, Mołdawię i Bałkany Zachodnie to najsilniejsze długoterminowe narzędzie UE – każda akcesja poszerza obszar regulacyjny, pogłębia rynek i kotwiczy państwa w zachodniej architekturze. Spór „poszerzenie czy pogłębienie” jest analitycznie przestarzały: dobrze przeprowadzone rozszerzenie jest pogłębieniem. Równolegle Unia złamała zależność energetyczną – udział Rosji w imporcie gazu spadł z ok. 40 proc. w 2021 r. do 12 proc. na początku 2025 r. – i po raz pierwszy od zimnej wojny odbudowuje bazę przemysłu twardej siły: ReArm Europe (800 mld euro, w tym 150 mld z instrumentu SAFE), CHIPS Act, CRMA, NZIA oraz integracja ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. Bariery są operacyjne: moce produkcyjne, kadry i przewidywalność regulacji.
CO Z TEGO WYNIKA DLA POLSKI:
Po pierwsze, Polska znajduje się w strategicznym centrum Unii, a nie na jej peryferiach. Skoro wschodnia flanka stała się operacyjnym środkiem europejskiej wielkiej strategii, to Warszawa – największy beneficjent SAFE, kraj tranzytowy dla Ukrainy i jedna z najszybciej konwergujących gospodarek – powinna współtworzyć agendę, a nie tylko z niej korzystać. Raport zwraca uwagę, że Europa Środkowo-Wschodnia, gdzie wzrost wciąż się dzieje, a luka w nastawieniu jest najmniejsza, jest niemal nieobecna w nowych gremiach kształtujących program konkurencyjności. To przestrzeń do zagospodarowania.
Po drugie, unia rynków kapitałowych jest dla Polski ważniejsza niż dla większości członków. Nasze oszczędności leżą głównie na depozytach, rynek akcji jest płytki, a rodzime firmy technologiczne przy kolejnych rundach finansowania wyjeżdżają po kapitał za granicę. Głębszy, zintegrowany rynek kapitałowy obniżyłby koszt finansowania inwestycji w obronność, energetykę i innowacje – właśnie tam, gdzie potrzeby Polski w tej dekadzie są największe.
Po trzecie, dokończenie jednolitego rynku usług to potencjalnie największa korzyść dla polskich eksporterów: transportu, IT, usług biznesowych i budownictwa, które dziś zderzają się z barierami równoważnymi wysokim cłom. Po czwarte, rozszerzenie o Ukrainę jest dla Polski zarazem szansą – odbudowa, logistyka, wspólny przemysł obronny – i wyzwaniem dla rolnictwa oraz polityki spójności. Lepiej negocjować warunki od środka procesu niż go hamować. Po piąte, transformacja energetyczna oparta na stabilnych źródłach, w tym atomie, jest częścią europejskiej odporności, a nie tylko krajowym projektem.
Informacje i zastrzeżenia: Niniejszy materiał („Materiał”) ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy - Kodeks cywilny, ani rekomendacji do zawarcia transakcji kupna, sprzedaży lub innego rodzaju przeniesienia któregokolwiek instrumentu finansowego. Bank dołożył wszelkich racjonalnych i niezbędnych starań, aby informacje zamieszczone w Materiale były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. Informacje zawarte w Materiale nie mogą być traktowane jako propozycja nabycia którychkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego lub podatkowego ani jako forma świadczenia pomocy prawnej. Prognozy oraz dane zawarte w Materiale nie stanowią zapewnienia uzyskania określonych wyników jakichkolwiek transakcji finansowych ani przyszłych cen którychkolwiek instrumentów finansowych. Materiał nie stanowi badania inwestycyjnego ani publikacji handlowej w rozumieniu Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniającego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Bank i jego spółki (podmioty) zależne oraz pracownicy tych podmiotów mogą być zainteresowani zawarciem lub być stroną transakcji finansowych, w tym zawartych na instrumentach finansowych, których wynik jest uzależniony od czynników (danych i informacji) wymienionych w Materiałach.
Administratorem danych osobowych jest VeloBank S.A. z siedzibą w Warszawie (00-843) Rondo Ignacego Daszyńskiego 2 C (Bank). Dane kontaktowe Banku: VeloBank S.A., Rondo Ignacego Daszyńskiego 2 C, 00-843 Warszawa, telefon: 664 919 797, formularz: https://www.velobank.pl/kontakt/formularz-kontaktowy. Dane kontaktowe Inspektora Ochrony Danych: iod@velobank.pl. Bank przetwarza dane osobowe w odpowiedzi na zainteresowanie otrzymywaniem raportów analitycznych (art. 6 ust. 1 lit. a RODO - Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE). Masz prawo do żądania od Banku dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, jak również prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia danych. Masz prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. W razie jakichkolwiek pytań lub sugestii skontaktuj się z nami.
